Agnieszka i Marcin – szybki ślub i sesja

Ślub jak z bajki… Wiecie, ile razy miałam ochotę podsumowywać w ten sposób zaślubiny swoich klientów? Jedna uroczystość piękniejsza od drugiej, wszystkie tak starannie zaplanowane, dopracowane, takie wzruszające. Po tych wszystkich latach bycia gościem na weselach zauważam jeden wspólny mianownik. To prawda, że najpiękniejsze i najbardziej niezapomniane są śluby jak z bajki – ale wcale nie tej, którą wymyślili sobie profesjonalni weselni doradcy, ale tej, w której dwoje ludzi żyją od dnia, w którym się poznało. Takie, w których pomysły i inspiracje z internetu przełożone są estetykę, która państwu młodym jest zdecydowanie najbliższa.

Agnieszka i Marcin właśnie taki ślub mieli. Elegancki, z klasą, nowoczesny, ale czerpiący z tradycji – dokładnie taki, jak oni sami. Panna młoda lubi takie kontrasty – w końcu na panieńskiej jeszcze sesji wystąpiła w sensualnej, kobiecej bieliźnie, ale przed ołtarzem pojawiła się w iście królewskiej sukni z długim trenem. Pan młody też postawił na elegancką stylizację, której uroku dodawały bordowa muszka i jego figlarny, trochę zakłopotany tego dnia uśmiech.

W międzyczasie wybraliśmy się z Agnieszką i Marcinem na mały spacer po okolicy. Właśnie takie chwile lubię najbardziej. Niepozowane, pełne tych wszystkich żywych emocji, których nie da się po czasie odwzorować. To łapanie momentów, w których spojrzenia państwa młodych wyrażają więcej niż mogłyby słowa, chyba w swojej pracy lubię najbardziej.

Korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na użycie ciasteczek.
O polityce prywatności i ciasteczkach przeczytasz - TUTAJ